Druga próba
No i przysnęło mi się zajęcia się zaczęły a ja nadal w pieluszkach. Próbuję zwlec się z łóżka może się uda ... głowa nadal mi pęka .. co mam zrobić .. pić mi się chcę... Podniosłem się w końcu z łóżka udało się choć ledwo na nogach stoję chyba wczorajszy alkohol jeszcze ze mnie nie wyparował. Zbliżam się do łazienki .... pora może chociaż twarz przemyć i zobaczyć jak ja wyglądam po tej wczorajszej imprezie .... nie wiem co to będzie ... jak tam dalej te imprezy będą ale czemu zawsze przed sesją ... Obmyłem twarz ale ja strasznie wyglądam .. co ja wczoraj robiłem kto to pamięta chyba nikt bo każdy pijany był na tej imprezie. Pora na coś do picia naprawdę mnie suszy strasznie. Zaglądam co kuchni nic żadnej wody nawet w czajniku ... no fajnie ... o jest woda nie to tylko jakieś przywidzenia... Może coś w lodówce zostało tam jeszcze jakiegoś napoju ... zaglądam no tak jak zwykle pustka... nawet nie ma co jeść. No to nie jest dobrze. Coś wymyślimy a teraz szklaneczka i woda jak coś do picia ...