Obiad z ukochaną
Może nie z ukochaną ale z poznaną nową znajomą. Ubrałem się wypachniłem żeby umyte ... pora ruszać... Zapukałem otworzyła już gotowa czekała na mnie... no i tak razem za rączkę. Obiad był pyszny ta pizza mi pomogła głowa przestała mnie boleć ale to chyba po tych dwóch piwach do pizzy . No i tak jak myślałem na tym to się nie kończyło spacer w parku .. potem w sumie fajna pogoda czemu nie. Powrót wieczorem .... wspólny film . Ale może coś o więcej o tym obiadku .... i w ogóle o spacerze. No więc sama w sumie zaproponowała spacer . Powiem wam że naprawdę miła dziewczyna nie spodziewałem się czuję że ona może mnie bardzo zmienić ... No więc jeszcze ten spacer bardzo też mnie przekonał .... I tak staliśmy się parą pierwsza taka impreza co mi się udała ... i któż by pomyślał ... może w końcu opanuję się doprowadzę się do porządku. Jest nadzieja czuję to ... w kościach. Chyba się zakochałem. Cóż bardzo stęskniłem się za moją ukochaną, a tym bardziej zgłodniałem więc de facto musieliśmy coś zjeść.